Kolejna wygrana Energa Kotwicy

Po serii porażek, Energa Kotwica ze zmiennym szczęściem próbuje wspiąć się w ligowej tabeli. Niestety, nie będzie zakładanych wcześniej play-offów, nie będzie też bezpiecznych lokat 9-10, będą natomiast emocje związane z grą o utrzymanie drużyny w pierwszej lidze. W ubiegłym sezonie, to kołobrzeżanie rozdawali karty w ostatnich kolejkach, żeby wspomnieć mecz ze Zniczem, po którego wygraniu pruszkowianie uplasowali się tuż za Kotwicą, na miejscu dziesiątym, gwarantującym byt na zapleczu ekstraligi -PLK. Obecnie Energa Kotwica jest w znacznie trudniejszej sytuacji, choć nie grozi jej bezpośredni spadek do 2 ligi. Zespół przystąpi do rundy play-out, najprawdopodobniej z uprzywilejowanej pozycji (miejsca 11 – 13). Pozycje te dają pierwszy dwumecz i ewentualną piątą grę u siebie (gra się do trzech zwycięstw). Przegrany kończy przygodę z 1 ligą i spada do niższej klasy rozgrywkowej.

O środowym meczu (21 marca) wiele powiedzieć się nie da. Gospodarze rozpoczęli go nieźle i w połowie pierwszej odsłony prowadzili 10:5. Ta część zawodów bez strat piłki (Noteć 5 strat), z kilkoma asystami, przechwytami, podobną do przeciwników ilością zbiórek, przyniosła szesnaście punktów ogółem i pięć przewagi. Druga kwarta podobna; rzucone jedno oczko mniej (przy takiej samej ilości przeciwnika), i w szóstej jej minucie pierwsze w meczu trafienie za „trzy” (całym meczu obie drużyny trafiły 6 razy). Na przerwę Energa Kotwica schodzi z przewagą dziewięciu punktów. Goście mają więcej zbiórek, ale kołobrzeżanie nadrabiają to większą koncentracją i  mobilnością, przerywając akcje Kujawian  i  zdobywając szybkimi atakami 15 punktów (Noteć -4). Także nasza „ławka” daje lepszą zmianę (punkty 17:6).

Po przerwie zacięło się coś w grze miejscowych, co Noteć skrzętnie wykorzystuje. Jej seria 11 punktów, od siódmej do dziewiątej minuty, z bezpiecznego wydawałoby się wyniku, doprowadza do stanu 42:40. Ostatnia kwarta, to wreszcie mobilizacja gospodarzy i jak przystało na „Czarodziejów”, popis ich skuteczności. Rzucone 32 punkty dały powód do radości nielicznym, najwierniejszym  kołobrzeskim kibicom, a odebrały wszelkie już nadzieje graczom Noteci.

Mecz nie był piękny, chwilami nieporadność obu drużyn zdumiewała. Dziwna niemoc w trafianiu z dystansu trwa nadal w „czarodziejskiej” ekipie. W nawyk już chyba kołobrzeżanom weszły trzy trafienia w zawodach z obwodu. Trzecie spotkanie z podobną skutecznością, którą to trudno wygrywać nawet ze średniej jakości przeciwnikiem. 14 procent, to najlepszy w ostatniej dekadzie wynik. Trudno też wytłumaczyć tę niemoc, widząc ćwiczących na treningach i trafiających prawie 80 procent rzutów zza łuku zawodników Energi Kotwicy. Wierzymy, że nasi pokażą jeszcze pazur i kilku naszych specjalistów od trafiania za „trzy”, udowodni na co ich stać. Na koniec warto ocenić grę obu zespołów przez pryzmat statystyk. Tu kołobrzeżanie zdecydowanie dominują. Zdobyte punkty ze strat 10:5, z „pomalowanego” 42 (77 proc.) : 32 (67 proc.), z szybkiego ataku 27:8, punkty z „ławki” 39:18. Najwyższe prowadzenie: Kotwica-25, Noteć -0, czas prowadzenia Kotwica; ponad 38 minut. Skuteczność z gry 56 proc. do 34 Noteci. Asysty 24:13, zbiórki 38:34, straty 10:14, przechwyty 11:7. Noteć po tej porażce spadła na ostatnie miejsce w tabeli, ale mając jeszcze mecz z bezpośrednim w niej sąsiadem, Siedlcami, może poprawić swoją sytuację, zagrożoną nieuniknionym spadkiem z ligi. Energa Kotwica wyjeżdża natomiast na dwa mecze na południe Polski (z Siarką w Tarnobrzegu, w sobotę i Sokołem w Łańcucie, w poniedziałek). Ostatni mecz rundy zasadniczej, kołobrzeżanie rozegrają u siebie z Pogonią Prudnik. Mecz planowany na 31 marca (sobota), rozegrany będzie prawdopodobnie w piątek, 30 marca o godz. 18.30.

Energa Kotwica Kołobrzeg  –  Noteć Inowrocław     76 : 56

Energa Kotwica : Ł,Bodych  13, P.Przyborowski  13,  P.Pawłowski  11, D.Grujić  9, D.Neumann  9,  P.Dzierżak  9,  G.Dobriański  4,  Sz.Rduch  4,  Sz.Ryżek  2,  P.Bodych  2, M.Kolek,  M.Żmudzki

Noteć : G.Małecki  17,  W.Żurawski  11,  D.Szczepanik  10,  K.Michalski  9,  D.Adamczewski  2,  M.Marciniak  2,  A.Filipiak  2,  S.Sroczyński  1,  Ł.Paul,

Fot. Edward Stępień.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*