Kolejna wygrana u siebie

Kotwica wygrała z Astorią od początku szło nieźle. W czwartej minucie 9:2, później jeszcze czterokrotnie siedmiopunktowa przewaga i zakończona zwycięsko kwarta.

Gospodarze trafili trzy z siedmiu rzutów zza łuku, przyjezdnym nie udała się natomiast żadna z pięciu prób, za to mieli przewagę pod koszem, spod którego zdobyli 16 „oczek”, przy 6 Kotwicy, choć cała ta kwarta bezspornie toczyła się pod jej dyktando. W drugiej odsłonie meczu bydgoszczanie starali się przejąć inicjatywę, co zresztą udało im się w części, bowiem obejmowali dwukrotnie dwupunktowe prowadzenie. Wpadła im też jedna „trójka” (na 7 prób). W dalszym ciągu miejscowi byli lepsi w zdobywaniu punktów po szybkim ataku (Kotwica /Astoria – 11/0). Wyrównała się też gra pod tablicami, jednak kwarta wygrana jednym punktem przez przyjezdnych, nieco rozważniej dzielących się piłką, nie podejmujących ryzykownych podań i akcji.

W piątej minucie po przerwie Kotwica wyrobiła sobie dwunastopunktową przewagę i utrzymując ją parę minut sugerowała pełne panowanie na placu gry. Niestety dwie kolejne „trójki” P.Kreffta oraz dwa trafienia za „dwa”, zniwelowały w dziewiątej minucie tę przewagę do dwóch „oczek”. Na szczęście dla gospodarzy, ostatnie akcje należały do nich i Patryk Przyborowski w ostatniej minucie dwukrotnie trafił do basketu, poprawiając wynik, a zarazem bilans dwumeczu między tymi zespołami, Kotwicy potrzebna była bowiem przewaga sześciu punktów, by wygrać tę rywalizację (w Bydgoszczy 84:79). Czwarta kwarta, to pełna kontrola wyniku i dziesięciopunktowa przewaga „Czarodziejów”, pozwalająca z optymizmem oczekiwać ostatniego gwizdka. W zespole miejscowych punktowało tylko siedmiu zawodników, podczas gdy Astorii dziewięciu. Wynik przeciwnikom trzymał podkoszowy M.Fatz, zdobywca aż 26 „oczek”, choć pomógł mu trochę, ale tylko w pierwszej połowie doświadczony M. Bierwagen, zaliczając pięć trafień z gry. Kołobrzeżanie natomiast tym razem poprawili wyraźnie skuteczność. W meczu wynosiła ona ponad 49 procent i tu czterech zawodników wyróżniło się szczególnie. Daniel Grujić, Patryk Przyborowski zakończyli mecz ze stuprocentową skutecznością za ”dwa” i ponad osiemdziesięcioprocentową ogółem. Paweł Pawłowski sto procent za „trzy” (3×3) a Adrian Suliński; uzyskał 55 procent, z czego 67 za „dwa” i 50 za „trzy” (4 trafione). Tym razem postarali się kołobrzescy zmiennicy, wygrywając ze swoimi vis a’ vis – 25:11. Lepiej też gospodarze grali szybkim atakiem (14:4). Bilans zysków i strat obu zespołów podobny; zbiórki 39/42, asysty 16/18, straty 13/13, faule 17/21 natomiast wyraźnie wygrane przechwyty 8/3 i bloki 5/1. Cieszy powrót do zespołu Dawida Mieczkowskiego, który gra jeszcze trochę „na jednej nodze”, ale z upływem dni, miejmy nadzieję, wróci do swojej normalnej dyspozycji, wzmacniając rozegranie.

Kotwica Kołobrzeg – Enea Astoria Bydgoszcz 80 :71 (23:20, 15:16, 22:18, 20:17)
Kotwica : A.Suliński 18 (4×3, 5 zbiórek, 4 asysty), Paweł Pawłowski 17 (3×3, 6 zb.), D.Grujić 15 (1×3, 5 zb.), P.Przyborowski 10, Ł.Bodych 9 (8 zb., 3 bloki), K.Hanke 6, P.Dzierzak 5 (5 zb., 3 as.), D.Mieczkowski 0 (6 zb., 5 as.), G.Dobriański 0, A.Małetko, K.Rduch, D.Neumann
Astoria : M.Fatz 26 (13/14 za „dwa”), M.Bierwagen 12, P.Krefft 11, D.Szyttenholm 9, S.Dąbek 4, S Laydych 3, F.Czyżniewski 2, P.Gospodarek 2, Ł.Paul 2, M.Motel 0

Kolejny mecz Kotwica rozegra 10 lutego z Legią w Warszawie. Przeciwnik po udanej serii dwunastu kolejnych wygranych, wyszedł na przodownictwo tabeli 1 ligi, po porażkach dotychczasowych liderów zaplecza PLK. Zdecydowanymi faworytami spotkania są warszawiacy, ale liczymy na podjęcie walki przez kołobrzeżan. Pierwszy mecz, nad morzem, Legia celująca w awans do ekstraligi, wysoko wygrała, zaś gospodarzom niezbyt wtedy wiodło się pod koszem przeciwnika, rzucili bowiem tylko 51 punktów. Czy tym razem będzie lepiej? Niebawem się o tym przekonamy. W Kołobrzegu zaś koszykarzy zobaczyć można 18 lutego, o godz. 18:00, kiedy podejmować będą Noteć Inowrocław, posiadającą na swoim koncie jedno zwycięstwo więcej, ale i jeden mecz mniej. Noteć zajmuje 10 pozycję, natomiast Kotwica obecnie dwunastą.
Foto Edward Stępień

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*