Kolejny mecz straconych szans

Tylko 37 sekund Energa Kotwica prowadziła w meczu z solidną ekipą Polfarmexu Kutno. Co prawda później starała się niwelować przewagi gości, co nawet w trzeciej i na początku czwartej kwarty mogło się w pełni udać, gdyby nie…(?)

W pierwszej odsłonie meczu oba zespoły „badały” się wzajem. Akcja za akcję, kosz za kosz, i tylko atak w ostatnich sekundach przyniósł kutnianom dwa punkty, a w sumie  cztery przewagi w tym fragmencie meczu. Energa Kotwica lepsza w zbiórkach, asystach, przechwytach, niestety zdecydowanie gorsza w skuteczności gry. Swoje  29 procent, usiłowała przeciwstawić  54 procentom przeciwnika.

W drugiej części skuteczność się wyrównała, za to kołobrzeżanie zaczęli popełniać więcej strat, wykreowali mniej pozycji rzutowych. Zaczęli też popełniać więcej fauli, po których sędziowie dyktowali rzuty, skwapliwie wykorzystywane przez przeciwników (10/12). Ta kwarta zakończyła się siedmioma punktami przewagi przyjezdnych i na przerwę zespoły schodziły z jedenastopunktową różnicą.

Rozmowy w szatni chyba trochę pomogły koszykarzom gospodarzy, bowiem mocnym uderzeniem    siedmiopunktową serią, dali nadzieję niezbyt licznie zebranym, najwytrwalszym kibicom, na poprawę gry i wyniku. Tyle, że złudne to były nadzieje. Co prawda kwarta wygrana ośmioma oczkami, ale chyba tylko po to, żeby w czwartej oddać wszystko. Rozpoczęło się od 49:52 i dziesięciominutową szansą na poprawienie sytuacji w tabeli. Jednak mało już energetyczna Energa Kotwica, szybko uciszyła nieśmiało rozpoczęty doping trybuny, swoimi nieporadnymi zachowaniami na parkiecie. Czarodzieje oddali w tej części zawodów tylko cztery celne rzuty (na 14), plus piąty z linii rzutów wolnych i zdobywając dziewięć punktów oddali mecz dziewiętnastoma „oczkami”.

W tym samym czasie gracze Polfarmexu pochwalić się mogli 25 punktami. Kotwica grała z najlepiej broniącą ekipą w lidze, jednak 58 punktów uzyskanych w grze na własnym parkiecie, to chyba nadmierna   niepotrzebna gościnność. Popełnienie przez kołobrzeżan 21 fauli (Kutno 12), dało 26 rzutów wolnych, co przy skuteczności gości na poziomie  81 procent, przyniosło im 21 „oczek”. My zdobyliśmy ich 10 (skuteczność 67 proc.). Co gorsza, popełniamy  bezmyślnie faule techniczne, które powodują, prócz punktów i piłki dla przeciwnika, późniejsze reperkusje w postaci kar odsunięcia od gry w meczach, jak też kar finansowych. Wyładowywanie swoich frustracji w taki sposób, szkodzi drużynie i dobrze byłoby, gdyby jej członkowie o tym pomyśleli. Niedobrze też, jeśli podstawowy kierujący grą, zapisuje więcej strat niż asyst. Tu nawet wysoka skuteczność punktów z gry, nie jest w stanie zatrzeć, niezbyt korzystnego, ogólnego wrażenia, które starali się poprawić Dawid Neumann; punktujący, zbierający piłki, walczący ostro  w obronie  (10pkt, 2×3, 4 zbiórki, 2 asysty), jak też wspomagający go (co prawda krótko przebywający na parkiecie), mocno i skutecznie walczący z Mateuszem Szwedem, Paweł Bodych, najlepiej chyba walczący kołobrzeski gracz w tym dniu oraz jego starszy brat, zdobywca, mimo przeziębienia i niepełnej dyspozycji, 12 „oczek”.

Sobotni (24 lutego) przeciwnik Energi Kotwicy, okazał się przeciwnikiem zbyt wymagającym, jak zresztą ostatnio kilka innych drużyn. Wydawało się, że po szczęśliwym, ciężko wywalczonym zwycięstwie z AZS R8 Kraków, nadejdą dobre dni i mecze, przynoszące chwałę zespołowi i radość kołobrzeskim kibicom. Z jakiegoś powodu dzieje się inaczej, co powoduje spadek drużyny na 13 miejsce i coraz wyraźniej jawiące się widmo gry w play-out’ach.

Energa Kotwica Kołobrzeg  –  Polfarmex Kutno    77 : 58

Energa Kotwica :  P.Dzierżak 14, Ł.Bodych 12, D.Neumann 10, Sz.Ryżek 5, P.Przyborowski 5, P.Pawłowski 4, Sz.Rduch 4, P.Bodych 2, D.Grujić 2, G.Dobriański, M.Żmudzki

Polfarmex : B.Majewski 22, A.Kobuz 12, M.Zębski  11, T.Wojdyła 11, M.Szwed 9, M.Marek 5, P.Tradecki 3, J.Sobczak 2, Sz. Pawlak 2, D.Janiak

Najbliższy mecz, przełożony na 7 marca, Energa Kotwica zagra z Zetkamą Nysą Kłodzko na wyjeździe, u siebie natomiast, 11 marca z KK Warszawa. Obie te drużyny lokują się w tabeli nieco niżej, jednak ostatnio trochę udało im się poprawić swój bilans, co sprawia, że będą to wielce niebezpieczni przeciwnicy.

Fot. Edward Stępień.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*