Niekończące się kłopoty drużyny

W dniu 7 marca, Energa Kotwica rozegra przełożony mecz z Zetkamą Nysą. Nasi zawodnicy pojechali do Doliny Kłodzkiej już przed południem we wtorek (6 marca), jednak w autokarze zbyt wesoło nie było. Kolejny raz nie mogliśmy wystawić ekipy na miarę koniecznych już zwycięstw. Koniecznych, bowiem widmo play-out’ów dopada nas coraz bardziej. Rozsypał nam się na jednym z treningów kapitan drużyny, Paweł Pawłowski. Ze skręconego stawu skokowego zszedł już co prawda obrzęk, został natomiast jeszcze krwiak i trochę bólu. Paweł zapowiada jednak, że w niedzielę już wejdzie na boisko i będzie pomagał zespołowi. Kolejnym osłabieniem jest brak będącego na antybiotykach, chorego Pawła Bodycha, mocnego zawodnika, którego siła i waleczność na pewno przydałaby się pod tablicami. Również do autokaru nie wsiadł Dawid Neumann. W tym przypadku obowiązki służbowe (w pracy) nie pozwoliły na trzydniową jego absencję. Będzie trudno. Ale dolnośląscy gracze nie są ekipą, nie do przejścia. Mimo tych trudności liczymy, że zespół nasz wyrwie dwa punkty i wróci z tarczą do Kołobrzegu.

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*