#PasMistrzowskiPLK Jest Nasz

W to sobotnie ciepłe popołudnie spora liczba kibiców zdecydowała spędzić je razem z koszykarzami Energa Kotwicy Kołobrzeg. Ci, którzy zasiedli na trybunach Hali Milenium z pewnością nie mogą powiedzieć, iż był to czas stracony.

Kotwica mecz rozpoczęła składem, który rozpoczynał poprzednie dwa zwycięskie mecze: Jakub Stanios, Szymon Ryżek, Jakub Zalewski, Daniel Grujić, Łukasz Bodych. Już po 30 sekundach mieliśmy okazję do wielkiego świętowania, ponieważ po drugim celnym rzucie osobistym Łukasz Bodych jako 16 zawodnik w historii występów Kotwicy Kołobrzeg na szczeblu centralnym osiągnął granicę 1000 punktów. Co ciekawe Łukasz pierwsze sześć punktów w swoim dorobku w tym meczu zdobył rzutami osobistymi, a w samej 1 kwarcie z 22 punktów zespołu zdobył 14 punktów. Po drugiej stronie za wynik odpowiedzialność wziął Michał Kierlewicz, który zdobył 8 punktów. Po wypracowaniu kilkupunktowej przewagi na przestrzeni kwarty przez Kotwicę końcówka ostatecznie wypadła na remis,

Obraz gry zdecydowanie inny niż ten, który oglądaliśmy w środowym meczu z Polfarmexem Kutno. Obrona strefowa rywali uniemożliwiała „rozstrzelanie się” zawodników z Kołobrzegu. W środę na długą przerwę zespół schodził z dorobkiem 59 punktów natomiast w sobotę „jedynie” 37. Najważniejsze jednak to, że z wypracowaną delikatną przewagą, chociaż w środkowej części zawodnicy Kotwicy oddali chwilowo inicjatywę gościom pozwalając nawet na osiągnięcie siedmiopunktowej przewagi. Początek kwarty to energetyczne rozpoczęcie Przemka Wrony (5 pkt. 2 zbiórki), natomiast końcówka to popisy Szymona Ryżka (5 pkt. 1 zbiórka) i w tym drzemie siła Energa Kotwicy Kołobrzeg – nigdy nie wiadomo który zawodnik w danym momencie „odpali” i pociągnie za sobą cały zespół.

Po przerwie losy meczu zapragnął odwrócić najstarszy na boisku, blisko czterdziestoletni Andrzej Paszkiewicz. Jego osiem punktów z rzędu dla drużyny z Pruszkowa na wiele się jednak nie zdały, bo to Kotwica zaczęła budować coraz większą przewagę punktową, która na zakończenie kwarty przekroczyła nawet 10 punktów.

Ostatnia odsłona meczu miała pokazać, czy zawodnicy Kotwicy mają coś z drapieżników i potrafią „dobić” rannego przeciwnika. Tym przewodnim drapieżnikiem okazał się Jakub Zalewski, który spokojnie z rozwagą zbierał swoje punkty przez pierwsze trzy kwarty, ale kiedy trzeba było docisnąć pierwszy pokazał jak to się robi – m.in. rzucając osiem punktów w ostatniej odsłonie.

Kolejne spotkanie dogłębnie zweryfikuje zmiany w prowadzeniu zespołu przez nowego trenera, ponieważ do Kołobrzegu zawita lider 1 ligi i główny pretendent do awansu do Energa Basket Ligi FutureNet Śląsk Wrocław. Już teraz serdecznie zapraszamy na to spotkanie. Przypominamy, że sponsorem tytularnym  Kotwicy jest Grupa Energa S.A.

 

Podczas tego meczu swoje „kamienie milowe” osiągnęli:

  • Łukasz Bodych zapisał się złotymi zgłoskami w historii klubu i jako 16 zawodnik w historii przekroczył 1000 punktów zdobytych dla Kotwicy
  • dodatkowo Łukasz przekroczył 600 zbiórek zdobytych w barwach Kotwicy Kołobrzeg
  • Adrian Suliński rozegrał 50 mecz w barwach Kotwicy Kołobrzeg
  • Patryk Przyborowski przekroczył 800 punktów zdobytych w barwach Kotwicy Kołobrzeg
  • Jakub Zalewski przekroczył 300 punktów zdobytych w barwach Kotwicy Kołobrzeg

Energa Kotwica Kołobrzeg – Elektrobud-Investment ZB Pruszków 79:61 (22:22, 15:13, 22:13, 20:13)

Kotwica: Łukasz Bodych 24 pkt., Jakub Zalewski 20 pkt., Jakub Stanios 13 pkt., Szymon Ryżek 12 pkt., Przemysław Wrona 5 pkt., Gracjan Dobriański 3 pkt., Patryk Przyborowski 2 pkt., Adrian Suliński 0 pkt., Daniel Grujić 0 pkt., Marcel Korolczuk 0 pkt., Damian Janiak 0 pkt.

Elektrobud-Investment ZB: Bartłomiej Ornoch 13 pkt., Andrzej Paszkiewicz 11 pkt., Michał Kierlewicz 9 pkt., Wojciech Hałas 8 pkt., Marcin Wieluński 6 pkt., Przemysław Tradecki 5 pkt., Robert Cetnar 4 pkt., Filip Drewniak 3 pkt., Daniel Olszewski 2 pkt.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*