Porażka Kotwicy w ostatnim meczu sezonu

Nie udały się koszykarskiej Kotwicy ostanie zawody sezonu (2 kwietnia). Mający pewny ligowy byt kołobrzeski team, na własnym parkiecie uległ walczącemu o dziesiąte miejsce w tabeli; Zniczowi Pruszków. Pruszkowianie mocno zmotywowani możliwością awansu na miejsce dające spokojny ligowy byt, walczyli o każdą piłkę. Ich przewaga szczególnie widoczna była pod tablicami. 52 zbiórki, z czego 18 w ataku (przy 34 Kotwicy, 6 w ataku), pozwoliły na zdobycie dwudziestu punktów więcej spod kosza (20:40).  Gospodarze rozpoczęli całkiem nieźle i w szóstej minucie, po siedmiopunktowej serii, prowadzili już różnicą siedmiu „oczek”. Wydawało się, że będą oni w stanie kontrolować przebieg spotkania. Niestety, goście również odpowiedzieli serią i w dziewiątej minucie było 12:13.  Później ich kolejna seria, powiększająca prowadzenie i tylko „trójka” Dawida Neumanna na pięć sekund przed małą przerwą, dawała jeszcze nadzieję na „trzymanie” wyniku. Także druga minuta drugiej odsłony, kiedy to miejscowi doprowadzili do remisu (22:22), pozwalała myśleć o walce o zwycięstwo. Okazało się jednak, że był to ostatni remis tych zawodów, a liczba wcześniejszych czterech zmian prowadzenia już się nie zmieniła. Na przerwę zespoły schodziły z dziesięciopunktową różnicą wyniku na korzyść Mazowszan (31:41).

W drugiej połowie sytuacja nie uległa zmianie. Zdecydowanie stroną przeważającą byli przyjezdni, a już w ostatniej kwarcie, zdominowali oni plac gry bez reszty. Rzucone w tej części przez kołobrzeżan cztery punkty, są wyraźnym tego dowodem. Nadto końcowe siedem minut, to tylko Znicz i kolejna seria, tym razem trzynastu punktów bez odpowiedzi. Mecz wysoko przegrany przez Kotwicę, która w tym spotkaniu miała fatalną skuteczność (29 procent) i tylko szesnaście rzutów znalazło drogę do basketu (na 54 oddane). W kończących sezon zawodach wyróżnili się ambicją i chęcią gry; były gracz Znicza, mający w ostatnich grach wyraźną zwyżkę formy – Patryk Przyborowski i mocno walczący w obronie, ale niezapominający o działaniach ofensywnych drużyny – Dawid Neumann. W drużynie pruszkowskiej na pochwały zasłużyli M. Stopierzyński, M. Szwed i A. Kordalski.

Kotwica Kołobrzeg  –  Znicz Basket Pruszków    51 : 71      (17:19, 14:22, 16:15, 4:15)

Kotwica : P.Przyborowski 14 (1×3, 5 zb., 2 as.),  D.Neumann 9 (3×3),  Ł.Bodych 9 (1×3, 8 zb.),  A.Suliński 5, D.Mieczkowski 4 (1×3), D.Grujić 4, P.Dzierżak 4(3 as.), P.Pawłowski 2 (5 zb.), A.Małetko 0,   G.Dobriański 0,  K.Rduch 0

Znicz : M.Stopierzyński 20,  A.Kordalski 15 (8 as.),  M.Szwed 10 (12 zb.),  R.Cetnar 9,  T.Madziar 5,  B.Ornoch 4,  M.Kierlewicz4,  D.Cechniak 4

Żegnając się z pierwszoligową koszykówką sezonu 2016/2017, Kotwicy; beniaminkowi skazywanemu na pożarcie, pogratulować należy sukcesu, jakim jest niewątpliwie zajęcie w tabeli dziewiątej lokaty, dającej komfort spokojnego utrzymania się w gronie zespołów zaplecza ekstraligi. Podkreślić również trzeba, iż niewiele zabrakło do uczestniczenia kołobrzeskiego zespołu w fazie play-off. I gdyby nie szereg przeciwności losu, związanych z kilkoma kontuzjami, zapewne miałby on więcej do powiedzenia w rywalizacji o czołowe lokaty tych rozgrywek. Wielkie brawa dla malutkich cheerleaderek urozmaicających kolejny raz przerwy meczu. Każdy ich występ zbierał głośne oklaski wszystkich obecnych w hali. Także godne wielkich pochwał są serca i postawa kołobrzeskich kibiców, wspierających ostatnią inicjatywę klubu pod nazwą „Koszykówka dla Hospicjum”. Dzięki Wam, Drodzy Kibice, do puszek wolontariuszy na rzecz kołobrzeskiego Hospicjum trafiło ponad 1800 złotych.

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*