Porażka po walce

Koszykarze Kotwicy na ostatni w tym roku mecz udali się do Pruszkowa, gdzie podejmował ich tamtejszy Znicz. Niestety kołobrzeżanie musieli uznać wyższość gospodarzy, choć walczyli o korzystny rezultat do ostatniej minuty.
Mecz lepiej rozpoczął Znicz, natomiast goście nie potrafili wstrzelić się w kosz rywali. W efekcie po dziesięciu minutach Znicz uzyskał wysokie prowadzenie 22:13. W drugiej kwarcie gra była już bardziej wyrównana, ale gospodarze nie pozwolili Kotwicy na odrobienie strat i na przerwę schodzili z dziewięciopunktową przewagą 47:38.
Po zmianie stron kołobrzeżanie pokazali znacznie lepszą niż do tej pory dyspozycję. Systematycznie zmniejszali straty, by w końcówce tej części gry – po serii rzutów wolnych Daniela Grujica doprowadzili do remisu po 57.

Ostatnia kwarta była niezwykle emocjonująca. Niestety kołobrzeżanie przespali początek (7:0), ale nie poddali się i w połowie kwarty na tablicy wyników znów pojawił się remis (po celnej „trójce” Łukasza Bodycha). Od tego momentu oba zespoły walczyły kosz za kosz i jeszcze na minutę przed końcem wynik wciąż był nierozstrzygnięty. Końcówka należała jednak do gospodarzy, i to oni mogli cieszyć się po końcowej syrenie.

Niestety znów dała o sobie znać „krótka” ławka Kotwicy. Z powodu plagi kontuzji podopieczni trenera Blechacza zagrali praktycznie pierwszą piątką – jedynym wartościowym zmiennikiem był Grujić. Oprócz już wcześniej wyłączonych z gry Strzeleckiego i Mieczkowskiego, na różnego rodzaju dolegliwości narzekają Pawłowski, Hanke, Neumann, Suliński i Dobriański.

Po meczu trener Paweł Blechacz powiedział: O wyniku w dużym stopniu zadecydowała pierwsza kwarta – nie potrafiliśmy dobrze wejść w mecz. W pewnym momencie przegrywaliśmy nawet różnicą 14 „oczek”. Potem zespół ambitnie walczył, za co dziękuję zawodnikom, i udało się doprowadzić do remisu. W końcówce zabrakło nam trochę szczęścia, bo jeszcze na 50 sekund przed końcem był remis, a po rzucie za 3 Adriana Sulińskiego piłka wykręciła się z kosza. Szkoda, ale w rewanżu postaramy się odrobić różnicę pięciu punktów.

Teraz przed koszykarzami I ligi świąteczna przerwa – do gry powrócą dopiero 7 stycznia. Jest nadzieja, że zawodnicy wyleczą kontuzje i znów będziemy mogli cieszyć się z ich dobrej postawy.

MKS Znicz Basket Pruszków-Kotwica Kołobrzeg 80-75(22-13, 25-25, 10-19, 23-18)

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*