Te ostatnie trzy minuty

Po dwunastogodzinnej podróży do Łańcuta czekał nas pojedynek o ligowe punkty z miejscowym Sokołem. Faworytem meczu był czwarty w tabeli Sokół, ale już raz w historii udało nam się sprawić niespodziankę w Łańcucie.

Mecz rozpoczęliśmy piątką Jakub Stanios, Sebastian Walda, Patryk Przyborowski, Łukasz Bodych, Nick Madray. W spotkanie zdecydowanie lepiej weszła Kotwica, która otworzyła wynik od serii 7-0. Dopiero w trzeciej minucie kwarty dla gospodarzy pierwsze punkty w meczu zdobył Wieloch. Dalsza część meczu to przewaga Kotwicy w granicach siedmiu punktów.  W ostatnich 3 minutach kwarty gospodarzom udało się zniwelować straty za sprawą Karolaka oraz Zaguły. Po pierwszej części meczu prowadziliśmy 20-22.

Drugą kwartę w naszej drużynie świetnie rozpoczął Madray, który był nie do zatrzymania pod koszem Sokoła. Dzięki punktom Madraya oraz rzutom Bodycha i Dłoniaka z dystansu wyszliśmy na kilkupunktowe prowadzenie. Podobnie jak w pierwszej kwarcie gospodarze stopniowo zmniejszali straty do Kotwicy, a po dwóch  celnych rzutach z dystansu Czerwonki udało im się chwilowo wyjść na prowadzenie. Kwarta zakończyła się remisem 29-29. Do przerwy prowadziliśmy 49-51.

Przedostatnia część meczu rozpoczęła się od rzutów z dystansu po obu stronach. Obraz gry nie uległ zmianie nadal oglądaliśmy wyrównane spotkanie z małą przewagą Czarodziei z Wydm. Po dobrej grze Karolaka oraz Wielocha w 4 minucie kwarty Sokół wyszedł na dwupunktowe prowadzenie. Na nasze szybko odrobiliśmy kilkupunktową przewagę dzięki dobrej grze Waldy oraz Bodycha. Kwartę tą wygraliśmy dwoma punktami. Przed ostatnią kwartą prowadziliśmy 70-74.

Decydującą część meczu obie drużyny rozpoczęły nerwowo. Nadal przeważała Kotwica, która na 6 minut przed końcem meczu prowadziła 6 punktami. Dwie minuty później gospodarze odrobili straty i wynik oscylował w granicach remisu. Niestety nadeszły tytułowe trzy ostatnie minuty. W ciągu niecałych 2 minut Sokół zagrał serią 9-0, która zdecydowała o losach meczu, a większość punktów zdobył doświadczony Klima. Mecz zakończył się wynikiem 99-94. Sponsorem tytularnym Kotwicy jest Grupa Energa S.A.

 

Rawlplug Sokół Łańcut – Energa Kotwica Kołobrzeg 99:94 (20:22, 29:29, 21:23, 29:20)

Rawlplug Sokół: Karolak 27, Pawlak 15, Ciechociński 13, Klima 12, Zaguła 12, Czerwonka 11, Wieloch 8, Kulikowski 1, Szymański 0.

Energa Kotwica: Madray 21, Stanios 18, Bodych 14, Dłoniak 11, Walda 11, Kruszczyński 10, Przyborowski 9, Grudziński 0, Janczak 0, Wróbel 0.

 

 

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*