Trzy pechowe trójki

Nasza drużyna wraca do Kołobrzegu w minorowych nastrojach. Porażka boli tym bardziej, że do ostatecznego sukcesu było naprawdę blisko…

To jest właśnie ta pierwsza pechowa trójka: trzecia porażka w trzecim kolejnym meczu w Prudniku.

Druga z „pechowej trójki” to nasza trzecia porażka w tym sezonie, która w tym momencie lokuje nas na 13 miejscu w tabeli. Trochę to daleko od „typowanej” pierwszej ósemki, a kolejni przeciwnicy również nie zamierzają nas rozpieszczać. Wróćmy do meczu.

Pierwsza kwarta to „badanie się nawzajem”. Żadna z ekip nie potrafiła wypracować przewagi większej niż 4 punkty. Końcówka kwarty to zaskakujący x-factor naszej drużyny: Kamil Izraelski. Wszedł na plac gry na minutę i czterdzieści sekund do zakończenia kwarty, w pierwszej swojej próbie trafił za 3 pkt., zebrał 1 piłkę w obronie i na 2 sekundy ustalił wynik kwarty rzutem za 2 pkt.

W drugiej kwarcie oprócz półminutowego momentu na początku gdzie na prowadzeniu był zespół Pogoni zawodnicy Energa Kotwicy Kołobrzeg utrzymywali niewielką przewagę punktową. W szczytowym momencie (8:45 kwarty) osiągnęła nawet 7 punktów. Niestety szybkie 5 punktów przeciwnika na zakończenie kwarty i na długą przerwę schodziliśmy z jedynie dwupunktową przewagą.

Trzecią kwartę od celnego rzutu doprowadzającego do remisu rozpoczął zespół z Prudnika. Po nim nastąpiła wymiana ciosów trzypunktowych – rozpoczął „nasz” Kuba Stanios, odpowiedział Grzegorz Mordzak, skontrował Jakub Zalewski a serie zakończył Kacper Stalicki. Później inicjatywę przejęli Prudniczanie, ale dzięki naszej determinacji udało się „obronić” delikatną przewagę przed ostatnią częścią meczu.

4 kwartę rozpoczynamy od celnego rzuty Szymona Ryżka i czterech punktów przewagi „Naszych”. Niestety coś się zacięło i przeciwnicy rzucili 9 punktów z rzędu wychodząc na pięciopunktowe prowadzenie na 6 minut do końca meczu. Zaczęła się gra „kosz za kosz” z lekkim wskazaniem na gospodarzy, którzy na cztery minuty i pięćdziesiąt sekund do końca meczu osiągnęli swoją największa przewagę w meczu (6 punktów). Ostateczną walkę o mecz rozpoczął Kuba Zalewski swoim celnym rzutem za 3 punkty na 3 minuty do końca, który doprowadził do stanu 80:77 dla Pogoni. Po tym jedyne rzuty które „wpadały” to te z linii rzutów osobistych. I niestety dochodzimy do tej trzeciej pechowej trójki. Była to trójka rzucona przez Jakuba Zalewskiego na remis na 15 sekund do końca. Rzut został zablokowany przez Wojciecha Pisarczyka i ostatecznie zwycięstwo zostało w Prudniku.

Najlepiej punktującym zawodnikiem meczu został Tomasz Prostak ze swoimi 22 „oczkami” jednak MVP spotkania mogło trafić tylko do jednego zawodnika – Wojciecha Pisarczyka. Może nie zaimponował zdobyczami punktowymi (chociaż był 2 strzelcem drużyny ex aequo z Marcinem Sroką i Kacprem Stalickim) jednak zrobił to na 100% skuteczności (5/5 za 2 pkt. i 3/3 za 1 pkt.) a do tego zebrał 7 piłek z tablic, rozdał 4 asysty, wymusił 2 faule, przechwycił 2 piłki i rozdał 2 bloki, w tym ten najważniejszy zatrzymujący rzut na remis Jakuba Zalewskiego. Dało mu to Eval równy 28 i awans na 2 miejsce w 1 lidze w średniej Eval na mecz.

Podczas tego meczu swoje „kamienie milowe” osiągnęli:

  • Łukasz Bodych przekroczył 750 punktów zdobytych w barwach Energa Kotwicy Kołobrzeg
  • Daniel Grujić przekroczył 300 zbiórek zdobytych w barwach Energa Kotwicy Kołobrzeg

 

Pogoń Prudnik –  Energa Kotwica Kołobrzeg 82:79 (21:26, 24:21, 21:21, 16:11)

Pogoń: Tomasz Prostak 22 pkt., Marcin Sroka 13 pkt., Kacper Stalicki 13 pkt., Wojciech Pisarczyk 13 pkt., Grzegorz Mordzak 10 pkt., Wojciech Szpyrka 7 pkt., Tomasz Nowakowski 4 pkt., Jakub Krawczyk 0 pkt.

Kotwica: Jakub Zalewski 17 pkt., Damian Janiak 12 pkt., Jakub Stanios 12 pkt., Łukasz Bodych 11 pkt., Daniel Grujić 9 pkt., Kamil Izraelski 6 pkt., Przemysław Wrona 4 pkt., Szymon Ryżek 4 pkt., Patryk Przyborowski 4 pkt, Gracjan Dobriański 0 pkt.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*