Udany rewanż krakowian

Pierwsza połowa krakowskiego meczu, to niezmienna, choć niewielka, przewaga gości. Przez cały ten okres kołobrzeżanie spokojnie kontrolowali wydarzenia, nie pozwalając akademikom na zdominowanie parkietu. Ich zespołowa gra z jednoczesnym solidarnym rozkładem zdobyczy punktowych, była zaporą nie do przebycia. Obie drużyny były niesamowicie zmotywowane, walcząc o każdą piłkę, o każdą pozycję. Wydawało się, że przyjezdni robią to nieco spokojniej i rozsądniej. Gospodarze popełniali więcej fauli, co spowodowało konieczność opuszczenia placu gry przed końcem zawodów przez trzech zawodników, a i czwartemu niewiele do tego brakowało. Po początkowej wysokiej przewadze skuteczności krakowian, kolejne minuty przynosiły wyrównanie tej części statystyk. Ogółem pierwsza kwarta wygrana przez Kotwicę dwoma punktami, połowa zaś jednym (AGH – Kotwica 41:42).

Niestety, nadeszła feralna trzecia kwarta a wraz z nią, od piątej minuty (jeszcze w piątej minucie remis 51:51) zmiana zasad zawodów. Feralna, bowiem już w kilku poprzednich meczach gra w tej kwarcie okazywała się piętą achillesową „Czarodziejów”. W tej części gospodarze wznieśli się na wyższy poziom i grając dokładniej, organizując lepszą obronę, atakując z pełną determinacją, zmusili przeciwników w drugiej połowie kwarty, do przeniesienia większości gry pod ich kosz. Po uzyskaniu sześciopunktowej przewagi, przeniesionej do ostatniej części meczu, starali się kontrolować przebieg wydarzeń. Ich dominacja wzrosła nawet do dwunastu punktów, jednak trochę z niej udało się kołobrzeżanom zniwelować. W końcówce starali się oni jeszcze przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę, faulując posiadających piłkę miejscowych, w celu przerywania gry i zmuszenia do wykonywania rzutów wolnych, ale ci wykonując je na wysokim procencie skuteczności, obronili się. Mecz nie wyglądał źle w statystykach. Tylko niektóre z nich są odzwierciedleniem przewagi AGH. Skuteczność 44,1/40,6 proc. (AGH/Kotwica), za „dwa” 60/51,1, za „trzy” 21,4/ 18,2, za „jeden” 79,2/60. Zbiórki 36/41, asysty 20/12, faule 28/23, straty 13/14.

AZS AGH Kraków – Kotwica Kołobrzeg 85 : 78 (18:20, 22:23, 24:17, 20:19)
AGH : B.Wróbel 20, J.Krawczyk 15 (8 asyst), M.Szumełda-Krzycki 14, D.Kalinowski 13 (10 zbiórek), M.Maj 9 (8 zb.), M.Borówka 5, I.Wasyl 4, B.Podworski 4, R.Zgłobicki 1
Kotwica : P.Dzierżak 15 (3 zb., 4 as.), A.Suliński 15 (2×3, 4 zb.), Ł.Bodych 14 (13 zb.), K.Hanke 10 (2×3), D.Grujić 9 (6zb.), P.Przyborowski 8 (9 zb.), P.Pawłowski 7 (3 zb.), D.Neumann 0, G.Dobriański, D.Mieczkowski

Porażka nie jest dobrym prognostykiem dla Kotwicy, ponieważ to już drugi przegrany rewanż z drużynami, z którymi być może będzie ona bezpośrednio rywalizować o miejsce w tabeli (poprzedni mecz z AGH w Kołobrzegu 73:71). Po tej kolejce Kotwica zajmuje w tabeli 12 miejsce (7 wygranych, 12 przegranych; dom 5:4, wyjazd 2:8), ale trzynasty AZS AGH ma jeden mecz zaległy. Wygrywając go, może zepchnąć Kotwicę na niższą pozycję. W następnym meczu kołobrzeżanie w Poznaniu bronić będą trzypunktowej przewagi, jaką zakończyli mecz z Biofarmem u siebie (mecz w środę, 1 lutego można będzie na żywo oglądać od godz. 19:20 na stronie: koszykowka.tvcom.pl).

Fot.  Edward Stępień

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*