Wywiad z Najgłośniejszym Wzmocnieniem Kotwicy-Jakubem Zalewskim

Zawodnik z dużym doświadczeniem na koszykarskich parkietach, wszechstronny i utalentowany. W sezonie 2016/2017 przekroczył próg tysiąca punktów w ekstraklasie. Jakub Zalewski, bo o nim mowa, to 32-letni zawodnik grający na pozycji rzucającego. W nadchodzącym sezonie zasili szeregi kołobrzeskiej Kotwicy, w której ma być jednym z głównych filarów zespołu i naprawdę dużym wzmocnieniem. Ubiegły sezon spędził w pierwszoligowej Siarce Tarnobrzeg, w której notował średnio 15,2 punktów, 3,1 zbiórki oraz 6,4 asysty na mecz. W trakcie sezonu przeniósł się jednak do ekstraklasowego TBV Start Lublin, gdzie wystąpił w 24 spotkaniach zdobywając łącznie 43 punkty. Dla Jakuba Zalewskiego będzie to drugi pobyt na Pomorzu, bowiem w swojej karierze reprezentował już AZS Koszalin.

Co skłoniło cię do powrotu na zaplecze PLK? -Oferta z Kotwicy pojawiła się dość szybko i była bardzo konkretna. Po przeanalizowaniu wszystkich możliwości i sytuacji na rynku ekstraklasy oraz pierwszej ligi, stwierdziłem, że będzie to dla mnie najlepsze miejsce jeżeli chodzi o grę. Kotwica jest klubem z koszykarskimi tradycjami, ma dobrą bazę treningową, organizacja jest na wysokim poziomie. Wiedziałem ponadto, jaka ma być moja rola w zespole i jak będzie skompletowany skład- to wszystko pomogło mi w podjęciu decyzji.

Mimo, że w ubiegłym sezonie w Siarce Tarnobrzeg rozegrałeś jedynie 11 spotkań, byłeś zawodnikiem pełniącym bardzo ważną rolę w drużynie. W ekstraklasowym Starcie Lublin nie dostałeś jednak należytej szansy. Czy tym razem masz jasno określoną rolę w zespole? -Tak, moja rola jest jasno określona. Trener będzie chciał wykorzystać moje wszystkie mocne strony, a ja wiem, co będzie należało do moich obowiązków. Odpowiada mi też koncepcja gry drużyny. Tamten sezon zacząłem w Siarce Tarnobrzeg i był to bardzo udany okres, dzięki któremu nabrałem więcej pewności siebie. W środku sezonu, z takim nastawieniem dołączyłem do Startu Lublin i mimo, że nie miałem zbyt wielu szans na zaprezentowanie się, wyniosłem sporo z tego czasu. Pełniłem rolę typowego zadaniowca. Wiele dało mi rywalizowanie na treningach między innymi przeciwko Chavaughnowi Lewisowi, który był jednym z najlepszych zawodników w całej EBL.

Jak oceniasz obecny skład zbudowany przez trenera Kotwicy Kołobrzeg? -Nie będę oceniać składu, póki nie skończył się sezon. Z pewnością mogę powiedzieć, że drużyna i cały zarys mi się bardzo podoba. Została ona dobrze zbudowana i jest zbilansowana, a nie ukierunkowana na jeden styl gry. Zarówno obwód jak i strefa podkoszowa wyglądają bardzo ciekawie.

Sezon 2017/2018 „Czarodzieje z wydm” zakończyli na 11 miejscu. Teraz celem jest walka o pierwszą ósemkę i grę w play-offach. Uważasz, że zostanie on osiągnięty? -Nie wyobrażam sobie żeby było inaczej! Osobiście stawiam sobie zawsze wysokie cele, bo jeżeli gram, to po to, aby wygrać. Same play-offy na pewno będą dla mnie lekkim niedosytem. Patrząc na to, co obecnie dzieje się na rynku transferowym, moim zdaniem rozgrywki na zapleczu ekstraklasy mogą być bardzo ciekawe.

Patrząc na obecny skład drużyn, kto Twoim zdaniem może być dla Was największym zagrożeniem? Kto może być faworytem w walce o awans? -Póki co, nie widzę żadnego faworyta do awansu. Jest wiele drużyn, które zbudowały ciekawe składy i będą na zbliżonym do siebie poziomie. Każdy może być groźny, dlatego musimy być skoncentrowani i krok po kroku dążyć do postawionych sobie celów.

Rozmawiała Pamela Wrona.

 

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*