Z Wrocławia wracamy na tarczy

Sezon rozpoczynamy jak w poprzednim od mocnych rywali w pierwszych kolejkach. Inaugurację przyszło nam rozegrać z bardzo mocnym na własnym parkiecie WKK Wrocław. W drużynie z Wrocławia doszło do dwóch znaczących wzmocnień, jakim jest center Piotr Niedźwiedzki oraz rzucający Tomasz Prostak.

Pierwsze punkty w meczu trafił spod kosza Niedźwiedzki oraz po celnym rzucie z dystansu Wróbla odpowiedział on  również trójką. Trzeba przyznać, że początek meczu to bardzo szybkie akcje z obu stron. W 6 minucie przy stanie 5-5 z boiska musiał zejść uderzony w walce pod koszem Niedźwiedzki. Po celnym rzucie Wróbla z dystansu oraz Madraya spod kosza szybko wyszliśmy na 5 punktowe prowadzenie. Niestety prowadzenie potrafiliśmy utrzymać do 2 minuty kwarty, kiedy to po niecelnych naszych rzutach pierwszy raz w meczu przypominał o sobie Koelner trafiając dwa rzuty. Kwarta zakończyła się wynikiem 24-19 dla gospodarzy.

Rzucanie po przerwie rozpoczął jak na początku meczu Niedźwiedzki od akcji 2+1 oraz Prostak, zwiększając przewagę do 10 punktów. Dalsza część meczu to powolne powiększanie się przewagi gospodarzy, które w szóstej minucie wynosiło już 15 punktów. Po przerwie na żądanie trenera Karola Czarodzieje z Wydm serią 7 punktów z rzędu zmniejszyli straty i na tablicy widniał wynik 38-30. Tym razem o przerwę poprosił trener gospodarzy. Druga część kwarty to dobra skuteczność gospodarzy z dystansu, ponieważ oddali oni w ostatnich 4 minutach 5 celnych rzutów. Na przerwę schodziliśmy ze stratą 13 punktów do gospodarzy.

Duża przerwa nie przyniosła zmiany obrazu gry. W tej kwarcie prym wiedli dobrze dysponowani tego dnia Niedźwiedzki, Patoka oraz Prostak. Gospodarze nadal utrzymywali dobrą skuteczność rzutów z dystansu. My niestety mieliśmy duże problemy z oddawaniem celnych rzutów z gry. Kwarta zakończyła się wynikiem 83-62.

Ostatnia kwarta to głównie gra rzut za rzut, która utrzymywała przewagę gospodarzy w okolicach 20 punktów. W tej części meczu mieli okazję zadebiutować Walda oraz Janczak, którzy zdobyli swoje pierwsze punkty na parkietach I ligi. Szansę debiutu otrzymał również Strzępek. Kwartę tą wygraliśmy minimalnie 19-20. Mecz zakończył się wynikiem 102-82.

Kolejny mecz zagramy w najbliższą sobotę (5 października) o godzinie 18:30 inaugurując rozgrywki w Hali Milenium z mocnym Sokołem Łańcut. Spotkanie z Sokołem zagramy dla chorego kołobrzeżanina Antosia Kameckiego. W trakcie meczu odbędzie się zbiórka oraz licytacja w dużej przerwie. Już teraz zapraszamy wszystkich kibiców na ten mecz.

WKK Wrocław – Energa Kotwica Kołobrzeg 102:82 (24:19, 31:23, 28:20, 19:20)

WKK: Prostak 23, Niedźwiedzki 21, Patoka 19, Koelner 12, Kroczak 11, Jędrzejewski 9, Sitnik 4, Madejski 3, Matusiak 0, Pułkotycki 0, Uberna 0.

Energa Kotwica: Wróbel 21, Stanios 20, Bodych 12, Przyborowski 9, Madray 7, Kruszczyński 6, Walda 5, Janczak 2, Grujić 0, Korolczuk 0, Strzępek 0.

 

 

 

 

 

Share and Enjoy !

0Shares
0 0

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*