PGE Turów ponownie zdominowany

Pierwsze starcie Sensation Kotwicy z PGE Turowem w tym sezonie zakończyło się wynikiem 124:54 na korzyść „Czarodziejów z wydm”. Od października 2021 roku skład drużyny ze Zgorzelca przeszedł duże zmiany. Klub wzmocnił się m.in. Adrianem Kordalskim oraz Filipem Prueferem. Było to jednak zbyt mało, by w ubiegłą niedzielę rywalizować z kołobrzeżanami jak równy z równym. Dobitnie widać było to już po pierwszych minutach spotkania, bo Sensation Kotwica prowadziła już… 21:4. PGE Turów miał ogromne problemy ze zdobywaniem punktów, a niemoc przełamał na dobre dopiero w trzeciej kwarcie. Do tego momentu przewaga zawodników z Kołobrzegu systematycznie się powiększała. „Czarodzieje z wydm” dobrze funkcjonowali zarówno w ofensywie, jak i defensywie, o czym może świadczyć m.in. raptem 21 oczek na koncie zgorzelczan po pierwszej połowie.

Minęło piętnaście minut przerwy, a styl gry obu ekip nieco się zmienił. Przede wszystkim podopieczni Wojciecha Szawarskiego trafiali do kosza ze zdecydowanie większą łatwością. Mimo tego Sensation Kotwica walczyła, by rywale nie zmniejszyli dotychczasowej straty. To się udało, bowiem wszystkie kwarty tego dnia zakończyły się pomyślnie dla zawodników z Kołobrzegu. Sporo minut od trenera Franka dostali szczególnie Nataniel Kolasiński oraz Karol Kutta. Warto podkreślić, że najnowszy nabytek „Czarodziejów z wydm” starcie z PGE Turowem zakończył, mając na swoim koncie 11 oczek i 5 asyst. Kołobrzeżanie wygrali w Zgorzelcu 92:54 i w ten sposób zanotowali szesnastą wygraną w sezonie 2021/2022. Kolejny mecz już w najbliższą sobotę – wówczas Sensation Kotwica zmierzy się w Hali Milenium z Decką Pelplin.

PGE Turów Zgorzelec – Sensation Kotwica Kołobrzeg 54:92 (10:29, 11:24, 21:22, 12:17)

PGE Turów: Kordalski 16, Pruefer 12, Fudziak 4, Marek 4, Stawiak 4, Traczyk 4, Bochno 3, Maciejak 3, Heliński 2, Marcinkowski 2, Stępień 0.

Sensation Kotwica: Jakubiak 19, Pieloch 12, Kutta 11, Nelson 11, Kurpisz 9, Śmigielski 8, Długosz 7, Itrich 7, Kolasiński 6, Kowalenko 2.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*